Nazywam się Paweł Szewczyk – Jestem absolwentem Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu na kierunku dietetyki i Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nysie na kierunku dietetyki klinicznej . Od lat zajmuję się kwestią żywienia i suplementacji, ze szczególnym uwzględnieniem dietetyki sportowej.

Paweł Szewczyk - 2016 - po przycięciu

Ze sportem związany jestem od zawsze – poczynając od pływania, poprzez sporty walki (karate Oyama i Kyokushinkai), lekkoatletykę (biegi krótkie, skok w zwyż, w dal), po sporty siłowe z którymi związany jestem od początku szkoły średniej.

Już w technikum zdecydowałem o kierunku studiów i rozwoju. Początkowo byłem mocno zawiedziony, spodziewając się mocnego nacisku na żywienie w sporcie, ukierunkowania przedmiotów. Potrzebowałem czasu by docenić wpajane aspekty medycyny i żywienia klinicznego. Zrozumienie ludzkiego organizmu, szczególnie w wyjątkowych stanach fizjologicznych (choroba, stres – również ten powodowany wysiłkiem) – wymaga ogromu wysiłku i nauki.

Cóż kryć – na studiach zdobyłem podstawy, które wciąż szlifuję, a ich zakres poszerzam, jednak ukierunkowania w stronę sportu nie uświadczyłem. Cóż począć skoro właśnie żywienie w wysiłku fizycznym jest tematyką która daje mi szczęście? Nie pozostaje nic innego jak samokształcenie, kursy, szkolenia i konferencje. Ciągłe konsultacje z dietetykami sportowymi, trenerami, wykładowcami i lekarzami. Tysiące tematów, setki publikacji, dziesiątki książek, ciągłe próby nowych potraw, sposobów żywienia i treningu – to coś co pochłania mnie bez reszty od lat!

Nie, nie jestem ortodoksem.

Tak, wierzę w medycynę konwencjonalną/akademicką.

Nie, nie doszukuję się teorii spiskowych i zmów korporacyjnych.

Tak, mimo to żyję w zdrowiu i mam się nie najgorzej.

Może to kogoś rozczaruje, może kogoś ode mnie odepchnie, ale niestety – jadam gluten, jestem zwolennikiem produktów mlecznych, a nawet wykonuję treningi aerobowe – nie idę tylko za tym co modne, głośne i przyciągające ludzi, ale przede wszystkim za tym co pewne, udowodnione naukowo i korzystnie wpływające na organizm. Za takiego uważam siebie i takimi ludźmi staram się otaczać. Jeżeli szukasz tekstów o spisku farmaceutycznym, czy glutenie jako jedynym, bezwzględnym i podłym zabójcy ludzkości – niestety, nie znajdziesz we mnie poplecznika.

Na niniejszym blogu mam nadzieję podzielić się z Wami cząstką swojej wiedzy, swojego doświadczenia, swojego podejścia. Po prostu – cząstką siebie.

Coś w bardziej sportowej konwencji:

ja i gawlak

Podczas okresu masowania

Z jednym z podopiecznych:

  • srebrnym medalistą Pucharu Polski w wyciskaniu leżąc
  • srebrnym medalistą Mistrzostw Europy w trójboju siłowym
  • srebrnym medalistą Mistrzostw Świata w wyciskaniu leżąc
  • dwukrotnym rekordzistą Polski w dyscyplinach wyciskanie leżąc i trójbój siłowy total


dc

W trakcie redukcji tkanki tłuszczowej